Wchodzące w życie regulacje dotyczące sztucznej inteligencji budzą niepokój w sektorze technologicznym. Czy Polska ma szansę stać się hubem innowacji?
PIR: Panie Profesorze, czy AI Act to "moment prawdy" dla europejskiego sektora IT?
Prof. Marek Lewandowski: Zdecydowanie tak. Stoimy przed wyzwaniem, którego nie znała historia prawa gospodarczego. Po raz pierwszy próbujemy uregulować technologię, która zmienia się szybciej niż proces legislacyjny.
Wspomina Pan o barierach. Co konkretnie jest największym zagrożeniem dla polskiego MŚP?
Koszty compliance. Mały software house zostanie zakwalifikowany do systemów "wysokiego ryzyka". To oznacza dziesiątki tysięcy złotych na audyty i dokumentację.
"Regulacje powinny być jak pasy bezpieczeństwa w samochodzie – mają chronić, a nie uniemożliwiać jazdę."
Kwestia odpowiedzialności
Kluczowym elementem dyskusji pozostaje kwestia odpowiedzialności za błędy algorytmów. Według nowych przepisów, to nie tylko twórca, ale i wdrażający system będzie musiał wykazać należytą staranność.
Czy polskie sądy są gotowe na procesy o "dyskryminację algorytmiczną"?
Obawiam się, że nie. Potrzebujemy biegłych sądowych, którzy potrafią wyjaśnić sędziemu mechanizm czarnej skrzynki.